Gotowanie na ekranie

gotowanienaekranie_apki

 

Czy Was też dopadł ten trend, że jedzenie & gotowanie jest trendy? A może zdążyliście się też już uzależnić od aplikacji Foodspotting i pstrykacie zdjęcia każdemu ciekawemu kawałkowi mięsa? A wiecie w jakich restauracjach wypada się zameldować na Foursquare?

Zrzut ekranu 2013-05-16 o 22.46.24

To wyjątek z „alfabetu łódzkiego hipstera” :)

No dobra, nie zapędzajmy się w klimaty hipsterskie, bo wygląda na to, że ewolucja, czy nawet rewolucja, od gotowania jako ponurego obowiązku przeważnie wykonywanego solo przez „panie domu” do przyjemnego zajęcia, często we dwoje albo ze znajomymi, dokonała się w większości polskich domów. Tak przynajmniej mówią badania. Przykładowo, 64% dwudziestolatków odpowiedziało w badaniu telefonicznym zrealizowanym przez IQS na zlecenie wydawnictwa Carta Blanca, że często woli wieczór z przyjaciółmi w postaci tzw. „domówki” niż wyjście na imprezę. 2/3 kobiet i połowa mężczyzn podczas tego samego badania zeznała zgodnie, że gotowanie sprawia im przyjemność. Co więcej 40% zapytanych osób stwierdziło, że gotowanie to ciekawa forma spędzania czasu.

Do stwierdzenia, że gotowanie może być ciekawą formą spędzania czasu i odstresowywaczem to ja się zdecydowanie przychylam. Dlaczego tak jest według mnie? Bo coraz częściej zaczynamy eksperymentować w kuchni z nowymi daniami i smakami. Codziennie jedzona Polish cuisine odchodzi w niepamięć. Cytując wspomniane badanie 20% kobiet i 12% mężczyzn przyznaje się do improwizacji w kuchni (wow!). Nowości w kuchni uwielbia 42% Brytyjczyków (46% kobiet i 37% mężczyzn), dla naszych ziomków niestety nie ma takiej danej. Podejrzewam jednak, że bardzo nie odstajemy, tym bardziej, że mamy coraz więcej źródeł inspiracji gastronomicznych. Do używanych kiedyś wygniecionych i przekazywanych z pokolenia na pokolenie sekretnych przepisów rodzinnych dołączyły: wiedza znajomych, liczne książki kucharskie (często napisane by znany kucharz bądź nawet celebryta), magazyny drukowane, magazyny online, aplikacje i wydania tematyczne na tablety, blogi… co prawda dalej najpopularniejsze są książki kucharskie i wspomniane sekretne przepisy (odpowiednio 40% i 32% gotujących używa) ale np. blogi zyskały już 20% penetracji wśród polskich kucharzy amatorów czyli przeciętnych Pań i Panów Kowalskich.

Jedynie co, to można ubolewać, że nie ma żadnego ciekawego narzędzia integrującego wszystkie te ciekawe źródła :( No bo pomyślcie tylko jak fajnie by było móc pobrać sobie przepis z dowolnej strony www, aplikacji lub bloga i wrzucić do własnej książki kucharskiej w taki sposób, żeby mieć przepis ładnie opisany, tzn. „otagowany”, ze zdjęciami i parametrami typu trudność, czas i sposób przygotowania oraz składniki. Wtedy z takiej aplikacji można by przed wybraniem się na zakupy albo organizacją imprezy załadować listę zakupową po prostu poprzez zaznaczenie dania jakie chcemy ugotować. No, można by sobie wyobrazić też np. zaglądnięcie do lodówki, wybranie w aplikacji jakie składniki mamy i poproszenie o propozycję przepisu, który wymaga tylko tych składników, czyli innymi słowy nie wymaga wędrówki do sklepu… Marzenia… Tymczasem ja wrzucam print-screenuję i/lub wklejam rozmaite przepisy do niezastąpionego jak na razie Evernote-a i pieczołowicie „taguję”… Kiedyś będzie z tego porządna książka kucharska ;)

Zaciekawiło mnie też  w międzyczasie jakie preferencje odnośnie rodzajów kuchni mają Polacy. Co prawda znowu dla Polski danych brak :( ale namierzyłam typy Brytyjczyków, którzy (o zgrozo!) preferują kuchnię włoską od swojej własnej… Ja się tam im nie dziwię. Kto może się sprzeczać z posiadaczami 400 rodzajów sera i 300 rodzajów kiełbasek? Aczkolwiek moja ulubiona to..

Zrzut ekranu 2013-05-16 o 23.10.57

No właśnie meksykańska. Mniam!

I jeszcze ten element innej ;)

Zrzut ekranu 2013-05-16 o 23.13.14

Wiem, wiem, że to niezbyt zdrowo i właściwie tutaj zdecydowanie nie jestem w trendzie jeżeli chodzi o zdrowe i dietetyczne jedzenie, eco i wegetariańskie. No ale przynajmniej jest to slow food :) Takie rasowe Chili con carne produkuje się dobre kilka godzin, no i hamburgery też całkowicie home-made, włącznie z przygotowaniem mięsiwa. Zresztą, burgery to akurat danie flagowe mojego męża ale potwierdzam, że mięso przygotowuje od podstaw. Jeżeli jednak ktoś z Was woli zdrowsze klimaty kulinarne, polecam serwis qmamkasze.pl. Tu na pewno jest i smacznie i zdrowo.

Tymczasem, do następnego… Idę podskubać trochę con carne…

 

Dla ciekawskich:

Article Global Facebook Twitter Myspace Friendfeed Technorati del.icio.us Digg Google StumbleUpon Eli Pets

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>