Game not over…

Czasy kiedy gry komputerowe i planszowe lubili tylko osobnicy płci brzydszej w wieku nastoletnim lub adepci uczelni technicznych zwani również geeks lub nerds – dlaczego – zobacz poniżej :) , odeszły do lamusa. I dobrze! Szczególnie dla tych, którzy twierdzą, że gry wszelkiej maści rozwijają i podnoszą IQ, a nie tylko wyobcowują i uzależniają. Ja akurat należę do tej właśnie grupy. Ci, którzy mnie znają, pewnie powiedzą, że to dlatego, że mój mąż jest geekiem „a little bit” i zostałam zainfekowana, ale to nie do końca prawda ;) Istnieje dużo opracowań na temat pozytywnego wpływu gier, co więcej, niektórzy podają dowody na to, że gracze mogą pomagać rozwiązywać realne problemy ludzkości, zobaczcie np tu.

Zrzut ekranu 2013-05-20 o 09.48.44

Co do statystyk natomiast – jak się okazuje – obecnie grają coraz młodsi (globalna średnia wieku graczy spadła w ciągu ostatnich 3 lat z 36 do 30) oraz coraz częściej przedstawicielki płci pięknej – w Europie 40% graczy to kobiety, w USA 47%. Tak, tak – oczywiście – preferencje co do rodzaju gier wśród kobiet i mężczyzn różnią się znacznie, np. panowie lubią wyścigi, których panie raczej nie tolerują, a panie „zagrywają” się za to w gry przygodowe i w mediach społecznościowych. Dodatkowo widać też znaczne różnice w preferencjach dotyczących np. konsol – panie zdecydowanie (80% wskazań w USA) preferują  Wii, panowie zaś w zasadzie na równi lubią Wii i XBOX’a (41% i 38%).

gamers1 Video-Game-Statistics-full

Jeżeli w tym momencie panie zaczęły się zastanawiać czy warto spróbować dołączyć do grona kobiet-graczy, to polecam zapoznać się z profilem takowej statystycznej poniżej – jest szczęśliwa, częściej uprawia sex oraz jest zadowolona ze związku w jakim przebywa… Decyzja wydaje się zatem oczywista :)

gamers 2 women profile GH_Infographic_v5

A propos rosnącej popularności gier w USA i nie tylko – wg ostatnich statystyk donośnie częstotliwości grania Amerykanów, i Amerykanek oczywiście, mój mąż nie zakwalifikował się ze swoimi marnymi wskaźnikami tygodniowych czasów gry  nawet do grupy „real gamers”,  gdzie potrzeba 18-stu (!) godzin grania tygodniowo, a co dopiero „hard gamers”… No nic, została mu przynajmniej odznaka „established gamer” tzn. gracz o stażu powyżej 2 lat :)

No właśnie, nawiązując do naszych rodzimych graczy i rynku gier w Polsce. Otóż, branża gier jest jedną z najszybciej rozwijających się – uwaga – pomimo kryzysu. Zarobki spadają, a wydatki na gry rosną. Psycholog mógłby powiedzieć, że w ciężkich czasach ludzie muszą się oderwać od smętnej rzeczywistości. I w sumie coś w tym jest. Wartość polskiego rynku gier została oszacowana w 2012 na poziomie 400 mln $. Aktywnych graczy mamy 11,8 mln, z czego 53% to gracze płatni, czyli tacy co wydają małe i niemałe sumy na gry lub różne zakamuflowane w nich dodatki. Najwięcej wydajemy na gry konsolowe i PC-owe, ale już całkiem znaczny udział (12%) mają też gry mobilne. Zobaczcie dane poniżej.

gamers_1

Co ciekawe z graniem jest podobnie jak z czytaniem – jak ktoś gra lub czyta to korzysta ze wszystkich możliwych mediów, żeby realizować swoje hobby – średnia używanych platform na gracza w Polsce to 4.  Współużywamy gry na stronach www, mobilne, w mediach społecznościowych, pudełkowe i elektroniczne na PC i Mac’a, MMO i konsolowe. Real gamers-ów w Polsce, czyli osób grających powyżej 20 godzin tygodniowo jest już odpowiednio 15% wśród panów i 7% wśród kobiet.

gamers_2

W tym całym trendzie popularyzacji grania wśród naprawdę różnych ludzi i coraz to nowych platform, tradycyjne pozostają jedynie kanały sprzedaży – cały czas kupujemy głównie w realnych sklepach, a w online-owych wersje pudełkowe. Zobaczcie poniżej.

Zrzut ekranu 2013-05-20 o 10.02.15

Ciekawi Was ile wydajemy na gry miesięcznie pomimo kryzysu? 7% graczy wydaje co miesiąc ponad 100zł, natomiast najczęściej wskazywany przedział to 0-10zł. Dane tutaj. Oprócz samych gier, nasze fundusze idą również na wirtualne dobra w grach, które to, potrafią skonsumować często większe sumy niż sama gra. Model „free to play” zdecydowanie święci triumfy. I to nie tylko w Polsce. Marketingowcy nazywali to zawsze strategią „stopy w drzwiach”. Jak widać ciężko zaprzeczyć jej skuteczności i w realnym i wirtualnym życiu.

Nie wspomniałam tu jeszcze o jednym rodzaju gier, które ja bardzo cenię i tu jestem zdecydowanie „real gamer-em” –  o grach bez prądu. Planszówki zyskują obecnie coraz większą popularność w Polsce, nawet wśród osób, które „za młodu” nie grywały w żadne „Magie i miecze” (np. ja…). Wiadomo – planszówkom nie można zarzucić, że odizolowują kogokolwiek, raczej stanowią fajną formę spędzania wspólnie czasu i uruchamiają mózg do działania. Oczywiście jak ktoś przebrnie instrukcję… U mnie na szczęście najczęściej robi to mąż, ja otrzymuję streszczenie głosowe :)  Gry „analogowe” modne są też coraz częściej na imprezach-domówkach. Niektóre gry nawet lepiej się rozgrywają pod wpływem procentów. Roborally – tej gry nie da się skończyć nawet przy niewielkiej ilości rozweselających napojów ;) ale za to rozgrywka zdecydowanie jest bardziej dynamiczna!

Na temat gier planszowych, z rynku polskiego mało jest jeszcze danych, nie mówiąc o ciekawych infografikach :( No cóż młody rynek. Co prawda dziwnie brzmi – młody – jeżeli weźmie się pod uwagę, że pierwsze gry planszowe pojawiły się już w starożytności.  Jak nie wierzycie, zobaczcie tutaj. Śmiem jednak podejrzewać, że pomimo tej „młodości” rynku, pierwsze fajne zestawienia pojawią się  jeszcze w tym roku ponieważ planszówki szturmem zdobywają polskie serca, nie omijając nawet zatroskanych rodziców, którzy krzywo patrzą jak syn lub córka dobija ostatniego potwora w ulubionej grze konsolowej. Jak bym chętnie zobaczyła np. statystyki – jaki % graczy to zarówno elektroniczni jak i „bezprądowi’?, czy to zupełnie rozłączne grupy graczy? jakie czynniki biorą pod uwagę wybierajac gry?, no i ile wart jest sam rynek takich gier na świecie i w Polsce?

Tymczasem mogę zdradzić moje ulubione: Small WorldBlue Moon City, Tikal, Colosseum. Warto spróbować. Uwagaaa! Wciąga!

 

Dla ciekawskich:

 

 

Article Global Facebook Twitter Myspace Friendfeed Technorati del.icio.us Digg Google StumbleUpon Eli Pets

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>